Wielkopolskie Towarzystwo Genealogiczne GNIAZDO

Forum dyskusyjne WTG GNIAZDO
Teraz jest 04 kwi 2020, 10:08

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 07 paź 2019, 15:49 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
https://przodek.pl/kultura/poezja/na-mapie-swiata

Wanda Kardasz

Na mapie świata
Każdy z nas ma miejsce
Na mapie świata
Do którego myślami wraca.

Nie zawsze jest to miejsce urodzenia.
Często jest to miejsce młodości czy
Wczesnego dzieciństwa.

Do tamtych miejsc
Do tamtych beztroskich lat
Nasze myśli pędzą jak wiatr.

Myśli te stają się niecierpliwe
W drugiej połowie naszego życia
Bo zaczynamy już wtedy, podsumowywać swe życie.

Robimy rachunek lat, które bezpowrotnie minęły.
I rachunek doznań tych przykrych i szczęśliwych
Które gdzieś uleciały nie wiadomo, dokąd i kiedy.

W swojej pamięci, szukamy twarzy najbliższych
Których nie ma,
Bo odeszli już, dawno temu.

Szukamy w pamięci, dat, imion i nazwisk
Chcemy odtworzyć tamte obrazy
Tamte klimaty, miłości i przyjaźnie.

Częściej też zastanawiamy się, nad tym
Czemu nie słuchaliśmy, czemu nie spisywaliśmy faktów.
Dzisiaj, już tylko cmentarze i archiwa, dają nam informacje.

1 września 2005

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 paź 2019, 16:17 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc ... alogiczne/

Rodowód mój nie sięga bursztynowych szlaków,
Mój praszczur się nie najadł na ciele Popiela,
I kiedy nie od razu budowano Kraków
Zabrakło także mojej krwi przedstawiciela.

Czy byli pod Grunwaldem – milczą kronikarze,
Jeżeli wzięli Moskwę – to ich tam zjedzono.
Brakuje mi pradziadów w głównym nurcie zdarzeń
Bym mógł ich dać za przykład pro publico bono.

Za to jacyś przodkowie (widzę po swych ustach,
Których krój Epikura psuje wstyd nieszczery)
Musieli czuć się dobrze przy Saskich Augustach
I z Ciołkiem zwiedzać chętnie ogrody Wenery.

A ponoć moim krewnym był żołnierz-poeta
Co za Kościuszki szyj chciał biskupów, magnatów;
Ach czyżbym po nim przejął jakobiński nietakt
I czci brak dla błękitnej krwi i purpuratów?

Nie słychać o mym rodzie w Noc Listopadową
I nie zasilał chyba styczniowych patroli,
Z Syberii żaden z moich z posiwiałą głową
Nie wracał, by napisać księgę swych niedoli.

Za to jakiś zmarznięty francuski gwardzista
Miło ogrzał się w jednym z litewskich powiatów,
A znów Tatar Potockich czarnym okiem błyskał
Do stołecznej działaczki „Proletaryatu”.

Najświeższe drzewa rodu mojego gałązki
Spłonęły za murami w getcie i w Powstaniu,
Lub w powojennym gruncie przyjęły się grząskim
I wypuściły pączek – o nim w jednym zdaniu:

Chodziłem do kościoła – oglądać witraże,
W komunistycznej szkole miałem same piątki,
Od dziecka byłem głodny podróży i wrażeń
Nieświadom, że to złego miłe są początki.

Nie mam blizn po kajdankach, napletek posiadam,
Na świat przyszedłem w czepku, nie pod ułańskim czakiem;
Po dekadzie wygnania – polskim jeszcze władam,
Proszę więc o dokument, że jestem Polakiem.

Nie ma blizn po kajdankach, napletek posiada,
Na świat ten przyszedł w czepku, nie pod ułańskim czakiem;
Po dekadzie wygnania – polskim jeszcze włada,
Prosi nas (!) o dokument, że jest Polakiem!

Jacek Kaczmarski
11.1.1993

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 paź 2019, 16:18 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
http://www.lisak.net.pl/tekst/2006.html

Moje drzewo genealogiczne

Moje drzewo genealogiczne
wyrosło na peryferiach historii
nie ma tu ptaków w koronie
myśliwskich sokołów
dwugłowych orłów.
Wśród pokoleń liści
kołysze się na nim nieśmiało
niedojrzały listek mojej młodości.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 07 paź 2019, 16:20 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-printvie ... rt-0.phtml
Młochowski_Jacek - 01-11-2011 - 22:33
Temat postu: Niech żyją przodkowie

Niech żyją przodkowie

Pamiętam babcię gdy na kolację
wieczorem pajdę smarując chleba
o przodkach snuła swe dywagacje
po cichu ucząc w co wierzyć trzeba

I choć nie zawsze pilnie słuchałem
a babcia często się powtarzała,
te opowieści zapamiętałem,
historia przodków we mnie przetrwała

W tajemny sposób to w co wierzymy
Nie przyszło znikąd od nich się wzięło
To kim jesteśmy, skąd to bierzemy
z historii o nich w nas przeniknęło.

Od dziadków, ojców, przez nas i dzieci
od babek, matek do córek naszych,
niech by przetrwało dziejów zamieci
tworząc świadomość pokoleń dalszych.

Zachować przodków naszym zadaniem,
bo ich świadomość w sobie nosimy.
Swoją pamięcią, jej utrwalaniem
dziś antenatom długi płacimy.

Radom 1.11.2011

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 paź 2019, 13:26 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Myślę, że i ten wierszyk można umieścić w tym temacie.

viewtopic.php?f=3&t=19456&p=155904&hilit=Hura#p155904
Autor: Krystian Dzikowski

Cztery wiwaty na cześć Danuty.
Jeszcze dzień wcześniej byłem jak struty.
Akty i akty Zamelskich nie ma
Myślę z tym Śmiglem to była ściema
Wreszcie Agnieszka dobre i toto
Ale gdzie reszta biedny sieroto?
Na szczęście anioł wszystkich znajduje
Zdecydowanie dziś lepiej się czuję

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 paź 2019, 14:25 
Offline

Dołączył(a): 14 wrz 2018, 16:40
Posty: 24
Kiedyś czytałem i wreszcie odnalazłem, a w dodatku był zamieszczony przez Ciebie :)
viewtopic.php?f=5&t=16454&p=156300#p156300

bugakg napisał(a):
Tym razem nie dotyczy dużej ilości dzieci, ale jest to bardzo smutny wiersz zamieszczony na:

https://udostepnijto.pl/poruszajace/dom ... ZFWHo63hb0

DOM STARCÓW
Przy małym oknie, siedzi staruszka,
Od lat przykuta do swego łóżka.
Patrząc się w okno, łzy Jej spływają,
Czemu Jej dzieci nie odwiedzają.
Mąż Ją zostawił, miała pięcioro,
Jedno umarło, zostało czworo.
Choć miała ciężko, radę dawała,
Tak z wielkim trudem Ich wychowała.
Dzieci dorosły, świata poznały,
Zawsze na święta Ją odwiedzały.
Wnuki do babci chętnie jeździły,
Babcię kochały z Nią się bawiły.
Ale po latach przyszła choroba,
Babcia nie stanie na swoich nogach.
Choć dom ma duży lecz jest w potrzebie,
Któryoś z mych dzieci, weźmie do siebie.
Pierwsze najstarsze mówi: Nie mogę,
Wiesz robię sławę mam inną drogę.
Czas nie pozwoli byś ze mną była,
Biedna staruszka się zasmuciła.
Mówi Jej drugie: Mamo kochana,
Dla mnie to w życiu byłaby zmiana.
Porzucić pracę, własną karierę,
Bo nie Chcę w świecie być tylko zerem.
Ja bym Cię wzięła lecz dom mam mały,
Dzieci by zawsze się dokuczały.
Różne wyjazdy, wycieczki w lecie,
Tak powiedziało Jej dziecko trzecie.
Biedna staruszka patrzy na czwarte,
Może ma dla niej serce otwarte.
Być może w Nim jest godność człowieka,
Gdzie na spokojnie śmierci doczeka.
Mam rozwiązanie dla Ciebie Mamo,
Żebyś na starość nie była samą.
Jest Dom Opieki a w nim lekarze,
Może i w nogach przywrócą władze.
Twój dom się sprzeda, grosz podzielimy,
Na pewno zawsze Cię odwiedzimy.
Na każde święta Cię zabierzemy,
Jak źle Ci będzie to Cię weźmiemy.
Biedna staruszka za wychowanie,
Teraz ma piękne podziękowanie.
By Ich nie zranić Tak przytakuje,
Z wszystkim się zgadza co los szykuje.
Przy małym oknie, siedzi staruszka,
Od lat przykuta do swego łóżka.
Ciągle wspomina choć jest dziś samą,
Że zawsze była wspaniałą Mamą...

_________________
pozdrawiam Stefan


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 paź 2019, 11:52 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Myślę, że poniższy wiersz można zaliczyć do tematu tego wątku.

https://stylowi.pl/55532442
Autor: Boucar Diouf, senegalski naukowiec, pisarz, gawędziarz i humorysta.

Ledwo zaczął się dzień i jest już szósta wieczorem.
Tydzień ledwo się zaczął w poniedziałek i już jest piątek.
I miesiąc już minął.
I rok prawie się kończy.
I minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia.
I zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół.
I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić.

Więc...

Spróbujmy jednak jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał.
Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy.
Dodajmy kolorów naszej szarości.
Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc.
I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał.
Spróbujmy wyeliminować "potem"...

Zrobię to potem…
Powiem potem…
Pomyślę o tym potem…
Zostawiamy wszystko na później, jakby "potem" było nasze.

Ponieważ nie rozumiemy, że:
potem – kawa jest zimna...
potem – priorytety się zmieniają...
potem – rok się skończy...
potem – zdrowie się kończy...
potem – dzieci dorastają...
potem – rodzice się starzeją...
potem – obietnice są zapomniane...
potem – dzień staje się nocą...
potem – życie się kończy...
A potem często jest za późno...

Więc...

Nie zostawiaj niczego na później, ponieważ czekając na później,
możesz stracić najlepsze chwile,
najlepsze doświadczenia,
najlepszych przyjaciół,
najlepszą rodzinę...

Dziś jest odpowiedni dzień...
Ta chwila jest teraz ...
Nie jesteśmy już w wieku, w którym możemy sobie pozwolić na odłożenie na jutro tego, co należy zrobić od razu.
Zobaczmy więc, czy będziesz mieć czas, aby przeczytać tę wiadomość, a następnie udostępnić ją.
A może odłożysz to na... potem?
I nie podzielisz się tym nigdy !? "

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 paź 2019, 19:05 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 301
Pozwolę sobie zaznaczyć ,że jako jedna z pierwszych pozycji i zupełna klasyka wierszy dotyczących genealogii nie nadmieniono wiersza
Ludwika Jerzego Kerna pod tytułem "Herbarze""

Wiersz ten jest do przeczytanie w książkach wierszy Pana Ludwika i od kilkudziesięciu lat dokładnie opowiada o wielkiej części tak zwanych genealogów .

Tak że ten wiersz to zupełna klasyka

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 paź 2019, 20:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lis 2016, 21:04
Posty: 534
https://przekroj.pl/archiwum/artykuly/2 ... kaj:wiersz

_________________
--------------------------
Pozdrawiam, Danka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 paź 2019, 20:41 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Autor: Ludwik Jerzy Kern

Herbarze

Handlarze
Na bazarze
Wielce sobie cenią herbarze

Ja się handlarzom właściwie nie dziwię,
Skoro dotychczas żaden herbarz nie wyszedł.
Ani w "Iskrach"
Ani w "Książce i Wiedzy",
Ani w "Czytelniku"
Ani w "PIW-ie"...

Nie wyszło nawet tanie wydanie,
A jest zapotrzebowanie!

Biegają po giełdzie panowie i panie,
Co mają już auto
I psa
I mieszkanie
I komplet rumuński wciśnięty do środka
I tylko im jeszcze brak
Przodka.

Zaś przodek powinien mieć herb, bo bez herbu
To żaden antenat,
To wyrwa
I szczerba.
Bez herba jest straszno,
Bo nawet nie wieta.
Co kazać se wryć do sygneta.

Może się zdarzyć, że paru głupolów
Trafi w tej sprawie aż do "Herbapolu"
Podszepnie bowiem im duch (komiczny)
Że to instytut heraldyczny.

Ja w związku z trendem tym herbowym
Mam propozycję taką;
Żeby to jedno chociaż mieć z głowy,
Nadajmy w trybie urzędowym
Herby (na kartki może?) wszystkim Polakom.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 gru 2019, 18:59 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
https://www.facebook.com/groups/3805850 ... 5/?fref=nf
Wiersz udostępniony przez: Bernarda Radzimskiego
1 grudnia o 08:28


Moja Inwokacja

Pradziadowie moi! Co po Was „się ostało”?
Pożółkłe zdjęcie, które cudem ocalało.
Gliniane skorupy w ogrodzie wykopane.
Miejsce spoczynku na cmentarzu zapomniane.
Brak tytułów szlacheckich, majątku, klejnotów.
W izbie pamięci kilka drewnianych przedmiotów.
Zapis w obcym języku w metryce widnieje.
Pogmatwana historia, trudne losów dzieje...
Zostały słowa modlitwy i pieśni ludowe.
Dni poświęcone Bogu, święta narodowe.
Wieszczów strofy krzepiące, niosące pociechę.
Ksiąg rymy składne, które trafiły pod strzechę.
Szacunek dla pracy i miłość do ojczyzny.
Przywiązanie do tradycji i ojcowizny.
Aż tyle zostało! Lecz to chyba nie wszystko?
Mam przecież noszone od pokoleń nazwisko.
Józef Matyskieła

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 gru 2019, 22:19 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Genealogia to nasze korzenie.

Jak wiele korzeni na to się składa,
że drzewo tak pięknie owocuje,
że ma tyle potężnych konarów,
gałęzi bez liku, a liści na nim
może nawet milion.

Wszyscy czerpiemy ożywcze soki
z pracy i genów naszych przodków,
z dorobku kultury i majątku poprzednich pokoleń.
Możemy spojrzeć wstecz, dalej za siebie.
Możemy historię tamtych lat odczytać.

Czy zakwitła wiosną, czy mróz ją przywitał
gdy wchodziło w życie tamto pokolenie.
Kto z kim się ożenił, kto zmarł, a kto był sierotą.
Jak mu się wiodło poprzez życia dzieje?
Czy szedł prostym gościńcem, czy przez gęstą knieję.

W której ziemi osiadł i jak tworzył dzieje?
Czy wiatr historii dmuchał w jego żagle?
Czy huragan dziejów strzaskał łodzi maszty?
Kto życie ocalił?
Jak im się żyło pod butem pruskim,
pod moskiewskim carem?

Czy nam to potrzebne wiedzieć, jak było przed nami?
Tak!
To jest potrzebne!
To nasza tożsamość!
Naród który traci pamięć traci swą tożsamość.
Nie wie po co żyje, skąd i dokąd zmierza.

Autor / Jerzy Bolesta Jastrzębiec Kozłowski/
17.12.2019

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2019, 00:44 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Genealogiczne odkrycie!

Kiedy rozwinąłem koligacje rodzinne,
drzewo zbudowałem,
ze zdumieniem spostrzegłem, że pochodzę od Mieszka I.
Mam to potwierdzone!
Jestem krew z krwi, kość z kości.
Jestem z kraju Polan! Jestem z Piastów rodu!
Rzecz to niebywała i zobowiązująca
być godnym miana Polaka
i mieć tak zacnego i wielkiego przodka.!

Dzieje mojej rodziny i minionych pokoleń
to historia mej Ojczyzny - Polski !
To się naprawdę dzieje.
Wzloty i upadki, radości i nadzieje.
Szukam prawdy o życiu, co było przed nami.
Jak żyli przodkowie? Rzec można, że staję na głowie.
W dobie internetu archiwa otwieram. Szukam, grzebię, szperam.
Okruchy prawdy jak puzle układam. Szkicuję drzewo.
Zdjęcia, dokumenty do albumu wkładam.
Zwiększam swą tożsamość, ciągle ją poszerzam.
Ze zdumieniem patrzę i oczy przecieram.

Jak nie łatwo im było przeżyć, wojny i zarazy przetrzymać.
Wiele małych dzieci matki pochowały.
Matki przy porodach często umierały.
Pozostałe dzieci kolejne żony ojców ich chowały.
Ojcowie na wojnach, w powstaniach ginęli, a jednak przetrwali.
Sztafetą pokoleń przez dzieje przebrnęli
byśmy my dziś w wolnej Polsce życie mogli wieść.

Jak wielobarwne są nasze korzenie?!
Jak wiele różnych genów od przodków mamy?!
Jak wiele uzdolnień po nich posiadamy?!
Jak wiele rodzin z nami spokrewnionych?!
Można wszak powiedzieć,
że wszyscy Polacy to jedna Rodzina.

Dlaczego pośród nas tyle niesnasek i kłótni rodowych?!
Wielkie na nas ciąży od wieków zadanie
budować lepszą przyszłość dla tych co po nas zostaną.
To będą nasze dzieci i wnuki kochane!
Kto czuje się Polakiem niech do walki stanie
o lepsze jutro i narodu trwanie.

autor / Jerzy Bolesta Jastrzębiec Kozłowski /
17.12.2019

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 gru 2019, 20:32 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 301
No jestem w kropce .
Ostatni wiersz Genealogiczne Odkrycie to w mojej opinii całkowite nieporozumienie i czytam go bardzo krytycznie .

TO nadal pokłosie braku Oficjalnej Doktryny Genealogicznej Polaków .

Stanisław Szukalski i Tadeusz Wolański na pewno by byli dumni z wiersza i pewnie gdyby to było 80 lat wcześniej Szukalski umieściłby ten wiersz na tablicy na wystawie .

Nie wiem czy DiCaprio by zrozumiał ale tez by miał w swoich zbiorach .

NIkt z nas nie pochodzi od Mieszka .
Po prostu bo to niemożliwe .
To bardziej Szwedzi mają polskie korzenie i geny Sagrady .

Totaj na tych ziemiach od 8 wieku byli ludzie i to dużo.Ale nie Słowianie to już więcej irański lud Sarmatów .Słowianie znad Wołgi to przeszli na Połabie i tam założyli Państwo a tutaj nie chcieli mieszkać .
Prace profesorów Władysława Duczko,Leszka Słupeckiego czy Artura Schreitera to kompletne zaprzeczenie tezom wiersza .
Nie jesteśmy jedną rodziną a wręcz przeciwnie zlepkiem potomków osadników ze 100 stron Świata ale w większości na pewno nie Słowian .
Nie mamy tożsamości i tam gdzie dwóch Polaków trzy opinie .

I to dlatego .

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 gru 2019, 20:36 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
http://www.zaim.pl/drzewo/wiersze.html
Autor: Ewa Zaim (Oknińska)

Gdy otwieram album stary
mam przed sobą inny świat
wśród pożółkłych fotografii
wracam do dziecinnych lat

Dom
Oto stary dwór drewniany
przez Wismontta postawiony
małe okna w białych ścianach
dzikim winem otulony

Ganek na kolumnach wsparty
z dwóch stron ma wysokie schody
- miejsca dość do odpoczynku
i dwie ławki dla wygody.

Babcia Turska tu siadała
osłaniając dłonią oczy
od silnego blasku słońca
spoglądała na prawnuki
budujące zamki z piasku.

Sień obszerna pełna chłodu
lustro tu obok stolika
z dwóch stron wejścia do pokoi
na podłodze skóra z dzika.

Kuchnia duża, gospodarska
jak zwykle we dworze bywa
komin, stoły dwa i ławy
w kącie ląszak gdzie się zmywa.

W piecu wielkie szczapy płoną
Brońcia chleb wyrabia w dzieży
jak bochenki wyjmie z pieca
rozejdzie się zapach świeży.

W czasie wojny w stare progi
liczni goście zawitali,
wielkich wygód tu nie mieli
lecz najgorsze dni przetrwali.

Ojciec
Gdy był jeszcze młodym chłopcem
już musiał gospodarować
z Babcią zarządzać majątkiem,
i rodzeństwo młodsze chować.

Kłopoty go różne dręczą,
trudne sprawy majątkowe
nocą pali papierosy
wspierając o ręce głowę.

Rano o świtaniu wstaje
by fornali ekspediować
wszystko wydać i zarządzić
gospodarstwa dopilnować

Raz z podwórza wracał rankiem
we mgle jeszcze drzemał sad
i przez okno rzucił Mamie
pełen rosy róży kwiat.

Serdeczny i pobłażliwy
bardzo rzadko nas strofuje
a jeśli już musi skarcić
do honoru apeluje.

Często mam go przed oczami
(chociaż nie żyje od lat)
jak o furtkę wsparty stoi
i w zadumie patrzy w świat.

Kazia
Kazia to śliczna dziewczynka,
żywa i odważna jaka,
buzia słodka jak malinka
lecz naturę ma chłopaka.

Żadnych lalek, szmatek, książek
nasza Kazia nie uznaje,
woli piłkę, kij lub kozik
z chłopakami wciąż przystaje.

Kiedy miała cztery latka
poszła do Kąkolewnicy
w domu wszczęto wielki alarm
szukali jej w całej okolicy.

Raz gdy jej nie było długo
zaczęli się niepokoić ...
i znaleźli ją w oborze
zaczynała krowy doić.

Przywiózł Lolek nowe buty
Kazia tylko je włożyła
już z ogrodu wraca boso
bo buciki gdzieś zgubiła.

Miałyśmy nauczycielki
bardzo sympatyczne panie
odrabiały z nami lekcje
i grały na fortepianie.

Ale Kazia przy pianinie
nie usiądzie ani chwili
tłumaczyli, namawiali
i od grania odstąpili.

Gdy jej Mama sprawi lanie
i pyta czy zmieni się?
tłumi łzy, zaciska zęby
i uparcie woła... NIE!

Ciocia Hania
Ciocia z domu Niegolewska
w pałacu się wychowała
gdy dziewczynką jeszcze była
to francuzką bonę miała.

Drobna, ciemna, dość nerwowa
wojna na wieś ją rzuciła
stale tęskni do Ostrowa
lecz nigdy tam nie wróciła.

Stryj w niemieckiej jest niewoli
Ciocia tęskni doń z daleka
robi paczki do oflagu
wciąż na listonosza czeka.

Tu kultury uczy dzieci
wpaja dobre wychowanie
lecz my proste wiejskie dzieci
Ciocia trudne ma zadanie.

Bardzo dobra i uczynna
wszyscy lubią ją i znają
dzieci, starsi i znajomi
"Ciocią Hanią" nazywają.

Wojtek
Wojtuś to chłopiec serdeczny
muzykalny i wesoły
mógłby być dla innych wzorem
gdyby chodzić chciał do szkoły

Ale on jak iskra żywy
i nad książką nie przystanie
wprawdzie słucha rad i przestróg
lecz ma swoje własne zdanie

Po co jemu ortografia?
czy z niego uczony jaki?
Po co tabliczka mnożenia?
Lepiej z procy strzelać ptaki!

Lepiej wspinać się na drzewa
zagrać w noża, cymbergaja,
Wojtusia tam znaleźć można
gdzie jest głośna chłopców zgraja

Ciocia Hania wiec go uczy
ale Wojtuś twarda sztuka
gdy nadchodzi lekcji pora
Ciocia go daremnie szuka.

Brońcia
Brońcia u nas jest od dawna
nikt nie wie od ilu lat
przy niej ojciec sie ożenił
przy niej przyszłyśmy na świat

Przeszła z nami różne losy
wojnę, bandy niepokoje
wychowała mnie i Kazię
niańczyła i dzieci moje

Brońcia ciężko tu pracuje
karmi świnie i prosięta
rano parniki paruje
zawsze o drobiu pamięta

W święto idzie do kościoła
palmy, wianuszki szykuje
w karbowanej jest spódnicy
pod topolą się obuje

Brońcia bardzo kocha dzieci
w wolnej chwili z nami siada
uczy nas piosenek, wierszy
albo bajki opowiada.

A gdy któreś bierze w skórę
zaraz na ratunek leci
sama rzuca się na razy
byle tylko chronić dzieci.

W Dąbrówce
Wielka radość dzisiaj w domu
nie zwlekajmy ani chwili
już szykują się do drogi
jedziemy do Cioci Mili

Jak się spotka Kazia z Markiem
po całych dniach tylko psocą
to ser z worka wyciągnęli
w korycie dla krów go moczą
to znaleźli puszkę farby
zaraz za pędzle chwycili
ganek według swego gustu
po malarzach poprawili

A biednego psinę Brysia
koło budy gdzieś złapali
obeszli się z nim okrutnie
żołędzi mu d.... nawsadzali.

Choć u Cioci jest cudownie
wizytę musimy skrócić
dzieci razem być nie mogą
i do domu trzeba wrócić.

Majowe
Już w ogrodzie zmierzch zapada
z bzu, z jaśminu płyną wonie
paw na świerk się spać układa
wszystko wolno w mroku tonie

Wtedy głośne "Kyrie elejson"
od kaplicy dolatuje
to Nurzyńska przed ołtarzem
nabożeństwo intonuje

Kaplica niewielka, stara
wystrój wnętrza niebogaty
na ołtarzu świece płoną
ubrana w majowe kwiaty

Kilka ornatów, obrusów
oto i cały majątek
a na stopniach barwny dywan
Prababki go wyszywały

Za oknami gdzieś wysoko
kwitnących kasztanów gąszcze
a do środka wpadną czasem
budząc we mnie lęk chrabąszcze.

U Dziadków w Pieńkach
Dziadek słuchawki radiowe wkłada
w wielkim fotelu za stołem siada,
zanim fajkę do ust wsadzi
wąs sumiasty dłonią gładzi
Bierze srebrne okulary
i przegląda ten kalendarz bardzo stary
Babcia kredens otworzyła
głowę siwą pochyliła
konfitury, ser wyjmuje
i kolację nam szykuje
Ze złotego samowara
już zaczyna lecieć para
Lampa wielka z ponad stoła
sieje blaskiem dookoła
W piecu jasno ogień płonie
miło jest w rodzinnym gronie.

Pora zamknąć album stary
co zawiera dawne dzieje
wielu bliskich już odeszło
dom i ogród nie istnieje.

Nie pojadę już do Jurek
dziś tam same obce twarze
a jak jestem w tamtych stronach
idę tylko na cmentarze.

I na drogich mi mogiłach
palę lampkę, kładę kwiat
i serdeczną myślą wracam
do minionych dni i lat.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 02 sty 2020, 23:23 
Offline

Dołączył(a): 24 lut 2016, 19:07
Posty: 30
Do Kubusia, nie masz racji kolego, przestudiuj uważnie Polskę Piastów Pawła Jasienicy.
Owszem wpływy i związki rodzinne - małżeństwa mamy z Litwinami, Czechami (Przemyślidzi), Rusinami i zachodnimi sąsiadami.
Nie zmienia to faktu, że jesteśmy Polakami i nasze korzenie są piastowskie (od czasów Piasta... i Mieszka I).
Mogę przedstawić Tobie pokoleniowe powiązania mojej rodziny z Mieszkiem I wyprowadzone przez Minakowskiego (Wielka Genealogia Minakowskiego).
Mamy tożsamość i korzenie polskie.
Co do osadników, wielu było sprowadzanych przez królów.
Osiedlali się i pracowali, ale to nie znaczy, że było ich tak dużo, że nas liczebnie przerośli.
Po wielu latach stawali się Polakami.
W mojej rodzinie takim przykładem jest rodzina Szumanów, którzy pierwotnie pisali się Schuman,
ale czuli się Polakami i dlatego zmienili pisownię nazwiska i przysłużyli się Polsce, dla Niej walczyli i umierali!!!
Także w czasie II wojny światowej.

Pozdrawiam serdecznie
Jerzy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 sty 2020, 00:00 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 301
Panie Jerzy

Niech Pan będzie rozsądny .
I trochę pomyśli .
Po zaborach Polska szuka swojej tożsamości .
I po II Wojnie też szuka tożsamości .
Jasiennica to mniej więcej to samo co Długosz .

Mozna pisać na zamówienie i mozna zaklinać historię jak się chce .

Nic to nie zmieni.

W Polsce nie było Słowian i nikt z nas nie pochodzi od Słowian .
Słowianie przeszli przez nasz Kraj i założyli Królestwo ma Połabiu --zresztą doszczętnie zniszczone .

Legendy i Baśnie narodowe to Legendy i Baśnie .

To tak samoa baśń jak to ,że Miszko ochrzcił Polskę .


Nie ochrzcił bo Kraju nie można ochrzcić .

To bajki i propaganda .
Proponuję teraz Chiny ochrzcić .

Cała nasza historia to jedna baśń i legenda ,którą napisały władze powojenne dla udowodnienia tożsamości narodowej ,której nie ma vide Plebiscyt na Mazurach w 1918 roku !!!

My Polacy pochodzimy od potomków pochodzących ze 100 Krajów Świata .Moi przodkowie osobiście to brytyjczycy po wojnach domowych czytaj chrześcijańskich gdzie wymordowano setki tysięcy ludzi za Kościół .
Pozdrawiam

Proszę czytać książki historyczne ,ale nie propagandowe .

=====================================

Gdzie dwóch Polaków -trzy opinie .

To jest sedno
żadnej tożsamości .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 sty 2020, 10:13 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 301
Panie Jerzy

Z szacunkiem

Wiele lat zastanawiałem się o co w tym wszystkim chodzi .
Proszę zauważyć co następuje .
Mamy w Kraju tysiące historyków ,dziesiatki instytutów naukowych .
I nic ,nikt nie moze ustalić historii Polski.

W 966 roku z Kosmosu przyjeżdża Mieszko -kosmita i nagle w Kraju gdzie mieszka kilka milionów ludzi powstaje Państwo Polskie .
Znak z Kosmosu .
Córka Mieszka Świętosława zostaje Królową Szwecji .
Świetną Królową najlepsza w Historii
Przedtem nic nie było .
Tak nam wmawiają .
==============================

Ja na własny uzytek i genealogii dowiedziałem sie innej historii .


Jest rok 800 naszej ery

Polska to "czarna dziura "
Nieprzystępny Kraj .
Kraj gdzie jest najmniej dni nasłonecznionych w roku .
Depresja
90 procent powierzchni Kraju to nieprzebane bory i lasy .
Nikt tam sie nie osiedli.
Naokoło nas wielkie królestwa slowiańskie .
Na Połabiu Państwo słowiaskie
Na południu Morawy i wielkie księstwo słowiańskie
Ma pólnocy księstwa pomorskie słowian.
Ruś a wschodzie.Nawet w Grecji słowianie panują
A tutaj czarna dziura .
Niewielkie wyspy nad jeziorami gdzie różne ludy i narody zakładają osady .
Na tych wyspach .
Ale to nie cywilizacja .
To odizolowane osady różnych ludów -zapartych .
Dziki zachód.

Do Polski zjeżdżają najróżniejsze formacje i narody ,To taka Syberia centralnej Europy .
Jak się czyta Kroniki Janka z Czarnkowa to widać "Dziki Wschód "

Jedni napadają na innych .
Królewscy to kosmici .
Mordy ,napaści,najazdy ,dziki wschód .

Na terenie Polski osiedlają się wszyscy ,po każdych wojnach domowych mamy tysiące emigrantów uciekinierów .
Z zachodu napierają osadnicy niemieccy .
Są całe województwa gdzie więcej jest Niemców jak rodowitych tu z Polski .
Północ i Wschód to Prusowie i Litwini ,którzy grabią teren naszego Kraju aż po Lublin .

Cywilizacja powstaje dopiero jak Zakon Krzyżowców osiedla się w Polsce .
Bite drogi ,Zamki ,Zakłady pracy podzamcza i dają pracę bidokom .

I co ?
Kicha
Grunwald .
Gdzie Polska wraz z największymi naszymi wrogami LItwinami przegania tych Krzyżaków a najpierw ich zaprosiła po wieliej zagładzie Armii niby polskiej pod Wąbrzeźnem .
Davies ma rację

Boże Igrzyska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 03 sty 2020, 14:12 
Offline

Dołączył(a): 27 lut 2010, 13:15
Posty: 301
Nas genealogów czeka wielka praca .I wielka misja .
Skoro historycy nie mogą ustalić naszego rodowodu --to my to ustalimy .
Ponad wszelką wątpliwość.
Genealog nie będzie ściemniał .Ustali tak jak było .Znajdzie to co nie jest do znalezienia .
W Nowym Roku -owocnej pracy i na pohybel historykom ,którzy nie mogą dojść do niczego .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lut 2020, 10:43 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Stanisław Leszek Pieniążek

Przodku nieznany

Gdzieś setki lat temu pod strzechą słomianą
Wiodłeś żywot chłopa, dziś żeś zapomniany
Jakżeż Cię przywołać? Zmusić do powrotu
Czyżbyś nie chciał wrócić, mój przodku nieznany?

Lata całe szukam i chcę Cię odnaleźć
Bardzo jesteś przez nas wszak oczekiwany
Wyjdź z otchłani wieków. Daj poznać się bliżej.
Wpisz się w drzewo rodu, mój przodku nieznany.

We snach gdzieś oglądam twarzy Twej oblicze
Wyglądasz jak Weles ze spiżu odlany
Czy uda się kiedyś poznać Twoją przeszłość
Wrócić Cię rodzinie, mój przodku nieznany?

Nie znajdę już chyba tych ksiąg parafialnych
Z kartami na których wszak byłeś wpisany
Nie cofnę się nigdy do lat Twej młodości
Nie poznam Twych losów, mój przodku nieznany.

Na pewno nie poznam także Twoich bliskich
Odeszli w niepamięć, ślad ich zamazany
Nie uda się nigdy przywrócić korzeni.
Twych i Twoich dziadów, mój przodku nieznany

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lut 2020, 10:58 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Stanisław Leszek Pieniążek

POSZUKIWACZU KORZENI

Nikt Ci nie stworzył historii rodziny,
Tworzyły je przemijające wieki,
Ty tylko odkrywasz nikłe ślady minionych czasów
Historii, którą zatarły losy naszego narodu.

Odkrywasz historię przodków
Pochowaną w pożogach wojen
Zagubioną podczas zaborów i powstań
W skomplikowanych dziejach ludzkości.

Szukasz rodziny, swych korzeni
Odkrywasz coraz to nowe pokolenia,
Chciałbyś sięgnąć jak najdalej wstecz
Cofnąć czas wieków, które przeminęły

Te czasy przeminęły i nie wrócą
Tak jak i nie wrócą Oni, Twoi przodkowie
Odkryłeś ich, przybliżyłeś pokoleniom,
Są tak blisko Ciebie, a jednak dzielą Was wieki.

Chciałbyś zatrzymać czas
Pozostać konarem, gałęzią
W drzewie genealogicznym
Jednej, jedynej naszej wspólnej rodziny

Pozostaw swoje marzenia Bogom
Tylko oni nie przemijają
Odejdziesz w nicość, powrócisz po wiekach
Za sprawą swego potomka, też poszukiwacza.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 09 lut 2020, 11:04 
Offline

Dołączył(a): 03 cze 2014, 11:57
Posty: 4307
Stanisław Leszek Pieniążek

Na apel genealogów

Z puszcz nadwiślańskich, gór Podkarpacia,
z rozwianych prochów, historii narodów
Wracają Oni, do dziś zapomniani.
Na apel genealogów.

Z komnat pałaców, dworów szlacheckich,
chłopskich omszałych drewnianych progów,
Wracają dzisiaj w naszej pamięci
Na apel genealogów.

Ci co wrócili z nami zostaną.
Nieważne, jakich miewali Bogów
Wszak połączyły ich prochy przodków
Na apel genealogów.

Zostaną teraz w naszej pamięci.
W sercu człowieka, w pisanym słowie.
Zostaną z nami, wszak ich wskrzesiliśmy
Przecież to nasi przodkowie.

_________________
pozdrawiam Grażyna
bugakg@gmail.com

"Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim''


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL